wtorek, 10 maja 2011

Test butów ASICS TRABUCO














Poniżej test używanych przez mnie butów ASICS TRABUCO.
Więcej informacji o Asicsach Trabuco oraz testy innych butów sportowych znajdziecie na stronie etrampki
A różne buty biegowe można kupić tu


PRZEDMIOT I CHARAKTER TESTU

• Model: damskie ASICS TRABUCO

• Przebieg: ok. 170 km

• Gdzie testowane: asfalt, ścieżki w lesie i na łąkach, błoto.

• Warunki pogodowe podczas testu: temperatura: od +3 do +20 stopni C, również w deszczu.



WRAŻENIA OGÓLNE

Buty są mocne i wytrzymałe. To widać na pierwszy rzut oka i czuć przy pierwszych krokach. Podeszwa jest gruba, dość sztywna i ma mocno wyprofilowany bieżnik. ASICS TRABUCO mocno trzymają się stopy dzięki wzmocnieniom w tylnej części (przy piętach). Środek ciężkości położony jest z tyłu buta, dzięki czemu stopa dobrze się wybija. To nie jest typ mięciutkich butów do lekkich przebieżek. ASICS TRABUCO bardziej nadają się do dłuższych biegów w terenie, ale także na każdej twardej powierzchni. Choć wytrzymałe i mocne są także wyjątkowo lekkie. Rozmiarówka jest standardowa.



DESIGN

Wygląd butów jest dopełnieniem parametrów technicznych. ASICS TRABUCO od razu wygląda na mocne obuwie sportowe. Design jest surowy, bez zbędnych ozdób, wstawek czy odblasków. Kolory są stonowane. Oko przyciąga jednak profesjonalny styl.



BUDOWA BUTA I SYSTEM SZNUROWANIA

• ASICS TRABUCO to buty o mocnej konstrukcji. Cholewka jest wzmocniona plastikowymi i skórzanymi paskami, dzięki czemu but jest sztywny, w szczególności po bokach, w tylnej części, przy kostce. Dzięki temu but trzyma się mocno stopy i nie „lata” na boki. Jest to szczególnie przydatne przy biegach na nierównym terenie. Jednak sam przód buta, łącznie z językiem jest miękki, dzięki czemu łatwo jest zginać palce.

• Podeszwa jest gruba, dość sztywna i z pewnością łatwo się nie wyciera. Bieżnik jest mocno wyprofilowany. Wypustki (kolce) bieżnika wystają nawet nieco na zewnątrz podeszwy. Daje to świetną przyczepność nie tylko na asfalcie, chodniku czy utwardzonych ścieżkach ziemnych, ale także w ciężkich warunkach terenowych – na mokrej powierzchni, błocie, korzeniach czy kamieniach.

• W dolnej części cholewki znajdują się skórzane wstawki, dzięki czemu przy biegu przez kałuże lub podczas niewielkiego deszczu, wilgoć nie dostanie się od razu do środka. Przy większym opadzie przemokną. Wierzchnia część butów zbudowana jest z podwójnej warstwy siateczki. Nie są to buty bardzo przewiewne. Raczej nie będą się sprawdzać przy bardzo dużych upałach. Ale za to nadają się do biegania przy niskich temperaturach.

• Sznurówki są płaskie i miękkie, dzięki czemu nie rozwiązują się łatwo. System wiązania butów został tak opracowany, że można je ściśle zawiązać w wybranym fragmencie.

• Na zewnętrznej części języka znajduje się niewielka kieszonka, do której można wepchnąć końcówki sznurowadeł. Dzięki temu nie latają one podczas biegu. Poza tym do kieszonki można wsunąć chip w czasie zawodów lub krokomierz.



AMORTYZACJA I SPRĘŻYSTOŚĆ

Chociaż buty są dość sztywne to dobrze się odbijają od podłoża. Świetnie sprawdzająca się w terenie usztywniona, gruba podeszwa jest „zmiękczona” działaniem wkładki żelowej. Poza tym system wcięć na podeszwie jest tak przemyślany, że buty elastycznie odbijają się od powierzchni. Rowki ułożone poprzecznie umożliwiają łatwe wybijanie się z palców i ze śródstopia. Z kolei zgrubienie w tylnej części podeszwy ułatwia miękkie lądowanie na piętach.



KOMFORT BIEGANIA

ASICS TRABUCO, choć nieco sztywne są bardzo wygodne. Dają poczucie bezpieczeństwa dla tych, którzy boją się krzywo stanąć na nierównej nawierzchni. Poza tym, choć wydaje się, że buty nie są bardzo przewiewne, to po kilku długich wybieganiach zachowały „znośny zapach”, co świadczy o tym, że pot musi jednak być odprowadzany na zewnątrz.


ODPORNOŚĆ NA ZUŻYCIE

Wygląda na to, że buty nie są łatwe do zdarcia. Po przebiegnięciu ok. 170 km, głównie w terenie, podeszwa nie starła się. Chociaż kilkukrotnie biegałam po błocie, po przetarciu wodą, buty wyglądają wciąż świeżo.

Ogólnie myślę, że to mocne buty dla biegaczek, które nie stronią od treningów w terenie, w po piachu a nawet w deszczu. ASICS TRABUCO nadaje się także do regularnych treningów kilka razy w tygodniu. A ja z pewnością wystartuję w nich w tegorocznym „Biegu Rzeźnika”.

piątek, 6 maja 2011

Bieganie dla początkujących


Od najbliższego poniedziałku będzie można kupić nową książkę: "Bieganie dla początkujących"

dla zapracowanych

Brak wpisów, bo brak czasu.
Ostatnie 2 tygodnie to była jakaś masakra.
A zapowiada się jeszcze więcej pracy.
Od poniedziałku otwieram swoją knajpę.
Wszystkich Warszawiaków oraz Nie-Warszawiaków-przejazdem-w-Warszawie zapraszam na ul. Wilczą 25. Codziennie 12:00-24:00.

Przez te ostatnie 2 tygodnie ruszałam się,
chociaż trochę mniej niż miałam w planie treningowym.
Ale nie miałam głowy do zapisywania.

Na cztery dni "majówki" udało mi się wyrwać z panem JK.
Byliśmy na Słowacji i wreszcie mogłam trochę odetchnąć.

Pozdrawiam wszystkich zapracowanych!

sobota, 23 kwietnia 2011

Święta

Wszystkim biegaczom, triathlonistom, sportowcom i niesportowcom
życzę miłych, udanych, radosnych świat!
Nie przejedzcie się :)

piątek, 22 kwietnia 2011

zażenowanie

Chciałam wyrazić swoje zażenowanie podpisem przy zdjęciu zwycięzców Maratonu Krakowskiego.

Tekst w ogólnopolskim serwisie biegowym "A na mecie... ciemno" uważam za nieco rasistowski.

http://www.maratonypolskie.pl/mp_index.php?dzial=1&action=7&code=8748&bieganie

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Tydzień jak co tydzień

Dzień jak co dzień. Czyli tydzień jak co tydzień.
W miarę zgodnie z planem (w niedzielę nie popływałam, ale za to w sobotę rower trochę dłużej niż w planie). Ogólnie to czuję się bardzo zmęczona. Nie wysypiam się. Chodzę na te treningi nieprzytomna. Robię je, a potem ledwo co pamiętam :) Zastanawiam się, czy to moje ruszanie się bardziej mnie wytrenowuje czy wykańcza...
Ostatnio na basenie pomyślałam, że już na prawdę ze mną słabo, bo podczas pływania, na niebie (dach na basenie jest przeszklony) zobaczyłam... pierwsza myśl, to: Pana Boga. Bo jakiś pan z brodą na niebie. Ale nie! Okazało się, że to jakiś pan (z brodą) naprawia szklany dach :)

Poniedziałek: wolne

wtorek: rower: 1:15, w tym 10xminutowe sprinty (coraz szybciej; 2 minutowe coraz wolniej);

środa: pływanie: 300m rozgrz. + 200m technika + 8x100m szybko + 7x50m + 200m nogi + 300m spokojnie; bieg: 40 min szybko, w tym 8x30sekundowe sprinty
uwagi: ciężko się pływało, ciężko biegało

czwartek: rower: 1:15 szybko; bieg: 40 min szybko, w tym 6x20sekundowe sprinty
uwagi: ciężko mi się biegało

piątek: pływanie: 300m rozgrz. + 200m technika + 5x200m (raz szybko raz spokojnie) + 5x50m + 200m nogi + 300m spokojnie;

sobota: rower: 3h 20 min dość spokojnie
uwagi: chociaż położyłam się późno spać, udało mi się wcześnie wstać i popedałować. Pogoda super, po drodze spotkałam kolegę, a potem pana JK (i dalej jechałam razem z nim)

niedziela: bieg: 1h dość szybko

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Przeziębiona

Ten tydzień był słaby,
przeziębiłam się i od czwartku już nie ruszałam się.
Chyba w tym roku łatwo się przeziębiam, bo jestem wciąż zmęczona i niewyspana.
No trudno. Jest lepiej od wtorku ruszam na nowo.

poniedziałek: wolne

wtorek: rower: 1:05, w tym 8xminutowe sprinty (coraz szybciej; 2 minutowe coraz wolniej)

środa: pływanie: 200m rozgrz. + 200m technika + 8x100m szybko + 5x50m szybko + 200m nogi + 300m spokojnie; bieg: 40 min szybko

czwartek-niedziela: chora