piątek, 24 września 2010

odrdzewianie

trzeba było coś zrobić na to rdzewienie,
jak to określił tete.
poszłam więc na krótką przebieżkę,

poza tym staram się nie przeziębić i nieco się wyspać przed MW.
pakiet startowy już odebrany. biegnę z numerem 8071.

miałam też okazję zwiedzić miasteczko maratońskie na Warszawiance.
oczywiście można tam kupić żele, odżywki, batoniki i napoje izotoniczne wszelkiego sortu oraz można się wyposażyć w biegowe ciuchy od stóp do głów.
najbardziej przydatne jest chyba jednak stoisko, gdzie miłe panie lekarki mierzą ciśnienie, puls, badają pracę serca i sprawdzają poziom cukru.

1 komentarz:

  1. hi hi... zawsze jak miłe panie lekarki mierzą ciśnienie i puls oba parametry mam podwyższone ;) Powodzenia trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń